Dawno nie było niczego nowego na kanapki, a aż wstyd, bo domowy pasztet to jeden z moich ulubionych składników kanapek. Ten konkretny robię z mięsa z indyka, dzięki czemu jest nieco chudszy, ale nadal smaczny i lekko wilgotny w środku. A żeby przełamać monotonię, poza wersją bez dodatków, robię go również w wersjach "smakowych". Moja ulubiona to ta z suszonymi owocami - śliwką lub żurawiną.
Z podanych składników masą na pasztet zapełniłam 3 szt. małych foremek aluminiowych (takich o objętości 0,55 l).
Pieczenie - 180 stopni Celsjusza, góra-dół, 40 minut, do suchego patyczka.
Użyto w przepisie szklanki o objętości 250 ml.
Składniki:
- ok. 2 kg mięsa indyka (u mnie 1,3 kg golonek z indyka - 2 szt. i 1 skrzydło z indyka; nadaje się również mięso z udźca, a jeśli chcemy użyć piersi z indyka, należy wymieszać ją z innym z wcześniej podanych rodzajów mięsa - pasztet nie będzie wtedy suchy)
- 1 pęczek włoszczyzny
- do 2 l wody
- 1 łyżka soli lub przyprawy uniwersalnej
- 1 płaska łyżeczka pieprzu
- 1 płaska łyżeczka papryki słodkiej
- 1 łyżeczka lubczyku
- 2 liście laurowe
- 3 kulki ziela angielskiego
- 3 płaskie łyżeczki soli
- 0,5 łyżeczki pieprzu czarnego
- 0,33 łyżeczki pieprzu kolorowego
- 1 płaska łyżeczka czosnku suszonego
- 1 łyżeczka papryki słodkiej
- 1 łyżeczka majeranku
- 0,33 łyżeczki imbiru
- 0,33 łyżeczki papryki ostrej
- 1 łyżka cebuli suszonej (można użyć małej cebuli świeżej, posiekanej praktycznie na papkę)
- 2 jajka
- 3-4 łyżki bułki tartej
- 2-3 garści żurawiny suszonej, jeśli chcemy przygotować 1 porcję pasztetu z żurawiną
- bułka tarta do osypania foremek
Wykonanie:
- Włoszczyznę oczyszczamy, myjemy, porcjujemy na mniejsze części, ale nie kroimy drobno, jak do zupy.
- Warzywa zalewamy w garnku wodą. Gotujemy ok. 10 minut.
- Mięso myjemy, oczyszczamy, dodajemy do wywaru warzywnego.
- Zawartość garnka doprawiamy solą, pieprzem, papryką słodką, lubczykiem, dodajemy liście laurowe i ziele angielskie.
- Całość gotujemy 45 minut do 1 godziny. Tak, aby mięso zmiękło.
- Po wyłączeniu garnka wyciągamy mięso do lekkiego przestudzenia. Do obierania powinno być jeszcze ciepłe - łatwiej odchodzi od kości.
- Wyławiamy również włoszczyznę - całą marchew, pietruszkę i kawałki selera. Jeśli wolimy pasztet mniej warzywny, nie musimy zużywać wszystkich na dalszym etapie przygotowań, jednak dla smaku warto dodać ich minimum połowę.
- Odlewamy pół szklanki wywaru - staramy się "łowić" po wierzchu, aby nałapać w miarę dużo tłuszczu. A z reszty odchudzonego bulionu robimy zupę ;)
- Jeśli przygotowujemy również pasztet z żurawiną suszoną, odmierzamy porcję owoców, siekamy je drobno i odstawiamy.
- Obieramy podstudzone mięso - do zmielenia używamy samych mięśni - usuwamy kości, ścięgna, chrząstki, skóry oraz niewygotowane złogi tłuszczu.
- Na drobnych oczkach sitka maszynki do mielenia mięsa mielimy oczyszczone mięso oraz ugotowane warzywa.
- Do zmielonych składników dodajemy sól, pieprz czarny, pieprz kolorowy, czosnek suszony, paprykę słodką, majeranek, imbir, paprykę ostrą, cebulę. Dodajemy także jajka, bułkę tartą oraz dolewamy odlany wcześniej bulion, zostawiając na dnie szklanki ok. 30 ml.
- Wszystko zagniatamy na jednolitą masę.
- Foremki do pasztetu smarujemy pędzelkiem odrobiną pozostawionego bulionu, a następnie osypujemy bułką tartą.
- Masę dzielimy na 3 części. Każdą z nich umieszczamy w foremce, wypełniając ją szczelnie. Po nałożeniu masy delikatnie możemy postukać dnem foremek o blat, aby pozbyć się ewentualnych pęcherzyków powietrza. Górę lekko zaokrąglamy.
- Jeśli chcemy zrobić foremkę pasztetu z żurawiną, do ostatniej części masy, przed wyłożeniem jej do foremki, dodajemy pociętą żurawinę i zagniatamy.
- Resztką bulionu ze szklanki, za pomocą pędzelka, smarujemy pasztety z wierzchu. Powierzchnia każdego z nich powinna przypominać lekko błotnistą warstewkę, dzięki temu pasztety w piekarniku się przypieką, ale nie wysuszą nadmiernie.
- Gotowe pasztety wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni Celsjusza piekarnika, góra-dół, na 40 minut. Pieczemy do zrumienienia góry i suchego patyczka.
- Po upieczeniu pasztety wyciągamy z piekarnika i studzimy. Wystudzone przechowujemy pod przykryciem w lodówce.
